Szkodliwe substancje w kosmetykach do twarzy, których powinniśmy unikać

Szkodliwe substancje w kosmetykach do twarzy, których powinniśmy unikać

szkodliwe substancje naturalne kosmetyki do twarzy kosmetyki do twarzy

Na co dzień najwięcej uwagi poświęcamy pielęgnacji twarzy. Skóra tej części ciała jest najdelikatniejsza, a jednocześnie narażona na oddziaływanie całego arsenału szkodliwych substancji i zjawisk. Dlatego też w naszej manufakturze naturalne kosmetyki do twarzy mają szczególne miejsce. Dziś zajmiemy się przybliżeniem składników, których powinniśmy szukać w formułach kosmetyków nie dlatego, że przysłużą się naszej cerze, ale po to, aby ich unikać. Jeśli któraś z tych substancji znajduje się w składzie używanych przez nas produktów, poważnie rozważmy ich natychmiastową zmianę.

Co szkodzi skórze twarzy?

Konserwanty, silnie działające środki myjące i syntetyczne emulgatory mogą powodować, że skóra bezpośrednio po ich użyciu będzie wyglądać korzystnie. W czasie ich stosowania twarz może wydawać się odmłodzona i świetlista. Często takie złudne wrażenie powoduje, że używamy produktów zawierających wyżej wymienione substancje przez dłuższy czas, nie mając świadomości, że tak naprawdę szkodzimy swojej skórze.

Jeżeli jakiś produkt nas uczuli, paradoksalnie może okazać się, że mamy szczęście. Szybko zrezygnujemy z jego stosowania, wybierając lepszy, najlepiej naturalny kosmetyk do twarzy. Jednak najczęściej zdarza się, że niekorzystne działanie obserwujemy dopiero do odstawieniu produktu lub po kilku miesiącach jego używania. Najbardziej podstępne substancje, które są w stanie wpływać na mutacje komórkowe, a przez to zwiększać ryzyko nowotworów, nie dają praktycznie żadnych widocznych objawów, które mogłyby nas zaniepokoić. Czego więc unikać?

Konserwanty, których nie powinno być w prawdziwie naturalnych kosmetykach do twarzy to:

Formaldehyd

Formaldehydu nie znajdziemy w pielęgnacyjnych kosmetykach do twarzy, może on jednak znajdować się w produktach przeznaczonych do makijażu. Formalina, czyli roztwór wodny formaldehydu, to substancja bakteriobójcza, stosowana jako konserwant. Przyspiesza starzenie, silnie podrażnia i może prowadzić do trudnych do wyleczenia alergii skórnych. Naukowcy podejrzewają ją również o działanie kancerogenne.

Parabeny

Hamują one rozwój grzybów i pleśni w kosmetykach. Są jednak szkodliwe, ponieważ uczulają i potęgują oddziaływanie na skórę niekorzystnych czynników zewnętrznych, mają też zdolność do kumulacji w skórze. Unikajmy kosmetyków, które w składzie mają substancje o nazwach kończących się na -paraben.


Konserwantami, które są bezpieczne dla skóry, i których powinniśmy szukać w składach naturalnych kosmetyków do twarzy, są Sodium Benzoate i Potasium Sorbate, a także stosunkowo nowe na rynku substancje pochodzenia mikrobiologicznego.

Inne szkodliwe substancje w kosmetykach:

Słynne SLS-y

To występujące pod nazwami Sodium Lauryl Sulfate i Sodium Laureth Sulfate silne detergenty, które znajdziemy we wszystkich rodzajach kosmetyków do mycia, nawet tych do stosowania w jamie ustnej. Drażnią i wysuszają, mogą prowadzić do schorzeń skóry, takich jak rumień czy atopowe zapalenie skóry. SLS-y mogą być zanieczyszczone dioksanem, który wykazuje działanie mutagenne, czyli może prowadzić do rozwoju nowotworów. Podobne właściwości ma tlenek etylenu, substancja używana do produkcji SLS-ów – nie powinna ona znaleźć się w gotowej substancji, jednak producenci nie mogą zagwarantować, czy wszystkie cząsteczki prawidłowo przereagowały.

Glikol polietylenowy i polipropylenowy

Stosowane są w kosmetykach jako zagęszczacze i emulgatory. Uwrażliwiają skórę i powodują stany zapalne. Mogą być zanieczyszczone dioksyną i tlenkiem etylenu (który wykorzystuje się do ich produkcji). Substancje te mają potwierdzone działanie rakotwórcze, ponieważ uszkadzają genom komórek. W składach znajdziemy je pod nazwami rozpoczynającymi się od przedrostków PEG lub PPG oraz z końcówką -eth.

Oleje silikonowe

Na koniec substancje, których działania niepożądane nie rozbudzają w nas może tak dużego lęku, jak opisane wyżej, mogą jednak dużo namieszać w naszej skórze. Oleje silikonowe wykorzystywane są w kosmetykach po to, aby wygładzały skórę i zmniejszały widoczność porów. Kto z nas nie chciałby mieć gładkiej cery? Niestety, substancje te mają tendencję do zapychania, przez co mogą powodować lub nasilać występowanie zaskórników czy nawet zmian trądzikowych. Aby ich uniknąć, musimy wypatrywać w składach kosmetyków nazw, których końcówki kojarzą się z silikonem, np. siloxane.

Aby zapewnić sobie bezpieczną pielęgnację, rozglądajmy się za polskimi naturalnymi kosmetykami do twarzy tych producentów, którzy mają osobiste, pełne pasji podejście do tworzenia oferowanych przez siebie produktów i troszczą się o zdrowie swoich klientów. Takie kosmetyki znajdziecie oczywiście również u nas, w sklepie internetowym Domowego Kosmetyku.